Biebrza Goniądz w niedzielne popołudnie rozegrała spotkanie z Ruchem Wysokie Mazowieckie. W tym sezonie przeciwnicy są głównym faworytem do wygrania rozgrywek Saltex IV ligi. Biebrza na własnym boisku uległa liderowi 2:5. Mimo to nasz zespół rozegrał dobre spotkanie, a lider niczym szczególnym się nie wyróżnił.
Mecz rozpoczął się lepiej dla gospodarzy. W 9 minucie Eryk Chrzanowski wyprowadza Biebrzę na prowadzenie. Pierwszego gola dla Ruchu w 23 minucie zdobył Arek Sawicki. Do końca pierwszej połowy drużyna gości stwarzała sytuacje bramkowe, my natomiast  dobrze się broniliśmy i wychodziliśmy z groźnymi kontratakami. Do szatni oba zespoły schodziły przy stanie 1:1.
Druga część meczu przyniosła kolejne trafienie dla Biebrzy. Ponowne prowadzenie gospodarzom dał w 49 minucie Marcin Cieciorko. Tylko na tyle było stać tego dnia Biebrzę, dobrze dysponowany rywal szybko doszedł do głosu. W 57 minucie do remisu na 2:2 doprowadza Piotr Bondziul, a minutę później gola zdobywa Michał Grochowski. 74 minuta - z rzutu wolnego kolejnego gola dla Ruchu zdobywa Fabian Gosk. W 89 minucie Adrian Mleczek podwyższając na 5:2. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, mimo okazji zarówno z jednej jak i drugiej strony. Sporo było walki, ostrych starć, żółtych kartek i spornych sytuacji, z którymi można polemizować, gdy były podejmowane przez sędziów.
Biebrza zagrała z dużym zaangażowaniem, agresją i pressingiem, co na pewno powodowało w szeregach Ruchu sporo niedokładności i brak jakiegokolwiek pomysłu na sforsowanie dobrze dzisiaj grającej defensywy zespołu z Goniądza. Fakt faktem w przekroju całego meczu nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę. Sporymi momentami byliśmy zespołem lepszym, ale niestety wygrywa drużyna, która zdobywa więcej bramek.  

 

Galeria zdjęć

Opublikowano: 2018-05-27 00:00

Wydrukuj