Wyjazdowe Seminarium Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Goniądzu

      Kolejne wyjazdowe seminarium Uniwersytetu Trzeciego Wieku z Goniądza odbyło się piękne piątkowe popołudnie w Przysiółku Szlacheckim – Pacowej Chacie, która znajduje się we wsi Krypno.
      Zgodnie ze staropolskim obyczajem naszą grupę powitał gospodarz obejścia p. Tomasz Pac. “Gość w dom, Bóg w dom” to motto towarzyszące włodarzom, po czym cel  seminarium, program i cel pobytu  przedstawił niżej podpisany.
      Następnie mogliśmy się zapoznać z całym Przysiółkiem, z budynkami, wyposażeniem, eksponatami znajdującymi się na jego terenie. Po tym gospodarz – przewodnik zaprowadził nas do prywatnego muzeum, gdzie zostało zgromadzone setki eksponatów. Historia niektórych z nich była bardzo interesująca. Szczególnie utkwił mi w pamięci  oryginalny krypniański zwyczaj święcenia woskowych figurek przedstawiających postacie ludzkie, bądź  same torsy, głowy, ręce i nogi. Tradycja która sięga jeszcze czasów pogańskich. Krypno leżało niegdyś w środku puszczy, a zamieszkująca leśną osadę ludność zajmowała się bartnictwem. Święcenie wosku przybrało tu z czasem formę "paramedyczną", bo każdy, kto ofiarował woskowy odpowiednik chorej części ciała, mógł liczyć na jej uzdrowienie. Każdy z uczestników mógł zapytać o interesujący go eksponat, a nawet dotknąć.
      Po tym duchowym przeżyciu, wędrówce do przeszłości, do lat młodości kiedy to wystawione przedmioty były codziennością udaliśmy się na Pacową biesiadę do gustownej wiaty. Chyba nie było możliwości narzekać na cokolwiek, a chłodnik i pierogi były kapitalne i przeyćmiły resztę. Znalazło się też coś na lepsze trawienie. W tak miłej atmosferze rozpoczął się ostatni akcent pobytu, a mianowicie scenki rodzajowe z życia szlachty w XVII wieku. Niewątpliwie odziewanie niewiasty w szaty z zamierzchłych czasów wzbudziło największe zainteresowanie, a Pani Maria stanęła na wysokości zadania. Potem w strojach z epoki pan Skrzetuski błysnął szlacheckim zalotami, by za chwilę w komicznej scence „przekomarzać” się z Zagłobą. Pozostali na sali też nie próżnowali bo w scenariuszu kukały kukułki, więc kukanie zebranych niosło się po całym przysiółku. Po 20 00 podziękowaliśmy gospodarzom za przyjęcie i udaliśmy się z niezawodnym kierowcą p. Adamem nad Biebrzę.
      Trzeba przyznać, że zgromadzone tu przedmioty, atmosfera, smaki regionalnej kuchni przeniosły nas w czasy sarmatów, których tradycja, z racji liczebności, zamożności i wykształcenia szlachty, utożsamiana była z polskością i miała znaczący wpływ na kulturę polską. Wyjazd został sfinansowany i odbył się w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą Wsparcie Uniwersytetów Trzeciego Wieku na Podlasiu realizowany przez Instytut Działalności Publicznej w Warszawie.
 
Arkadiusz Studniarek

 

Galeria zdjęć

Opublikowano: 2018-08-06

Wydrukuj